Chappie

To nie było to.

Jestem świeżo po seansie, a moim zdaniem takie opinie są najlepsze, najlepiej oddają naszą opinię o tym co przed chwilą zobaczyliśmy. Do obejrzenia tego filmu długo namawiała mnie moja przyjaciółka, która filmem jest zachwycona i mimo tego, że oglądało go już jakiś czas temu wciąż dobrze go pamięta i przeżywa. Przyszła kolej i na mnie. Ocena filmu na filmwebie to 7,2, więc dość wysoko i zazwyczaj takie film to naprawdę dobre i ciekawe produkcje. Jednak tym razem nie dla mnie. Moja ocena filmu to 5/10.

Naprawdę film mnie nie powalił.

Tak jak już wspomniałam wcześniej rzadko kiedy zdarza się, że film z wysoką oceną nie przypada mi do gustu. Poza tym ta produkcja uzyskała dodatkową rekomendację ze strony bliskiej mi osoby, a jednak to nie było to. Niby wszystko na swoim miejscu. Po obejrzeniu traileru wiadomo czego się spodziewać. No i właśnie w sumie wszystko zostało przekazana w kilku minutach, bo jak dla mnie w filmie nie było wiele więcej. Ani akcji, ani zaskoczenia, ani nawet emocji, które spodziewałam się, że będę mi towarzyszyły podczas oglądania tego filmu. Dlatego rzadko kiedy zdarza mi się oglądać zwiastuny, bo często psują zabawę i człowiek się na coś nastawia, a tak to jest niespodzianka. Film na świeżo jest, jak dla mnie, zdecydowanie ciekawszy i chyba tego będę musiała się trzymać.

Sci-Fi i akcja.

Ostatnio bardzo popularne są filmy o przyszłości, a ten właśnie do takich należał. Co może się wydarzyć? Jak będzie wyglądał świat? Jak nie kosmos to technologia. Wydaje mi się, że społeczeństwo jest już znudzone ciągłym idealizmem i realizmem, bo ostatnio powstaje sporo produkcji, które skupiają się na przyszłości, na rozwoju i technice – tym co nie do końca znane. Ja może jakimś wielkim fanem tej kategorii filmów nie jestem, ale lubię od czasu do czasu obejrzeć coś innego, coś trochę oderwanego od rzeczywistości – od tej obecnej rzeczywistości, bo kto wie co wydarzy się w przyszłości. Może to co dziś nas dziwi i szokuję na ekranach kin kiedyś będzie normą, bądź doprowadzi nas do zagłady…?

Film nie był nudny.

Film mnie nie znudził, ani mojego chłopaka, ale naprawdę uważam, że był średni. To zdecydowanie nie był zmarnowany czas, ale może też nie do końca były to moje klimaty. Nic mnie w nim nie zaskoczyło i o dziwo nawet się nie wzruszyłam, a naprawdę mam do tego dużą tendencję i właśnie tego się obawiałam. Myślałam, że łzy będą nieoddzielną częścią tego seansu, a nie za bardzo lubię płakać w towarzystwie. Jednak wzruszeń nie było.

Piękna opowieść.

Film opowiada naprawdę piękną historię. Zderzenie rożnych charakterów, zarówno tych dobrych jak i tych złych. Przyjaźń, nienawiść, miłość, złość, strach, przywiązanie, kłamstwo… Zastanawiam się czy nie było tu trochę przerostu nad treścią. Może autor chciał za dużo pokazać i film stał się trochę przerysowany? Ewidentnie coś mi tu nie pasowało. Jednak pomimo wszystko uważam, że jeżeli ktoś jest dużym fanem filmów tego typu to warto obejrzeć, zobaczyć, zastanowić się.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s