Chłopak z sąsiedztwa

Miałam ochotę.

Będąc w kinie na jakimś filmie (nie pamiętam już jakim) leciał zwiastun właśnie tego filmu. Osobiście bardzo lubię JLo i od razu postanowiłam, że obejrzę ten film. Zwiastun zapowiadał się dość ciekawie, a nawet powiedziałabym, że bardzo ciekawie. Przypominał mi trochę inny film gdzie żona jest prześladowana przez swojego męża i szykuje się do walki z nim (swoją drogą film również z JLo, również thriller, jednak jak dla mnie zdecydowanie lepszy – Nigdy więcej). I w sumie na zwiastunie się skończyło. Film na filmwebie uzyskał ocenę 5,5, czyli nie ma co spodziewać się fajerwerków. Jednak jak dla mnie film ten to słabizna, której mogę dać co najwyżej 3/10. Choć wciąż się zastanawiam czy film ten zasłużył na to 3.

Thriller?

Czy możemy nazwać thrillerem film, w którym od samego początku z łatwością można się domyślić co wydarzy się dalej? Jak dla mnie zdecydowanie NIE. Film bardzo oczywisty. Wątki ładnie podane na tacy, a postać Noah’a, który miał być psychopatą była tak denerwująca, tak oczywista, że miałam wrażenie, iż reżyserem był ktoś przypadkowo zgarnięty z ulicy, który zupełnie nie dbał o żadne aspekty i postanowił skutecznie zdenerwować widza. W sumie sama się sobie dziwię, że nie przerwałam filmu. Może dlatego mimo wszystko film dostaję ocenę 3, a nie 1.

Fabuła ma potencjał.

Zdecydowanie trzeba to przyznać, że sam kręgosłup filmu był ciekawy. Z filmu można było naprawdę dużo wyciągnąć. Zamienić go w ciekawy i interesujący thriller, który trzyma w napięciu od początku do końca, z różnymi zwrotami akcji, które zaskakiwały by widza i zmuszały do skupienia się, do próby rozwikłania fabuły – co wydarzy się dalej. I chyba tego zabrakło mi najbardziej, tej nuty tajemniczości. Lubię, gdy film zmusza mnie do myślenia, bądź do przemyśleń po jego obejrzeniu, a tu tego zdecydowanie nie było – ani jednego, ani drugiego. Muszę jednak przyznać, że zaskoczyła mnie gra aktorska JLo, którą ja osobiście wolę w komediach, ale okazało się, że i w tego typu filmie potrafi się sprawdzić. Wydaje mi się jednak, że wybranie dobrze wyglądających aktorów i wrzucenie znanego nazwiska na plakat to o dużo za mało, aby film mógł osiągnąć sukces.

A może właśnie o to chodziło?

Może tak właśnie reżyser chciał, żeby wyglądał ten film? Coś zupełnie prostego w przekazie, oczywistego. Coś co dotrze do każdego widza. Ukazanie psychologicznego profilu szaleńca, który chorobliwie zakochuje się w kobiecie starszej od siebie. Sądząc jednak po niezbyt wysokiej ocenie na filmwebie nie przypadło to do gustu widzom. Mimo wszystko film intryguje i pomimo niezbyt ciekawie przedstawionej fabuły przyciąga widzów.

Gdybym poszła do kina…

…to bym bardzo tego żałowała, bo jak dla mnie to zdecydowanie pieniądze wyrzucone w błoto. Zarówno moje, które wydała bym na bilet, jak i te, które zostały wydane na produkcję tego filmu. Można je było spożytkować zdecydowanie lepiej. Chyba, że ktoś lubi samą JLo oraz Guzman’a i chce sobie na nich popatrzeć, bo reżyser bardzooo skupił się na tym by okazać ich fizyczność na dużym ekranie. Nie wiem jakie były zamierzenia. Może po prostu wyreżyserowano film, by zdobyć dużą kasę, a sposób w jaki chciano to zrobić chyba nie najlepiej się sprawdził.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s