Focus

Podświadomość.

Nie wiem czemu, ale ta okładka kusiła mnie od dawna. Chyba od samej premiery. Miałam nawet ochotę udać się do kina, ale jakoś tak było mi nie po drodze. Zawsze jak zabierałam się za oglądanie jakiegoś filmu zastanawiałam się nad tym, ale jakoś nigdy nie mogłam się zdecydować, aby obejrzeć go akurat teraz. Dokładnie jak w filmie. To chyba była jakaś manipulacja. Ciągle gdzieś, podświadomie widziałam tą okładkę. Prześladowała mnie. Tak jakbym czekała na idealny moment na seans. Na idealny nastrój, by móc powiedzieć, że film był naprawdę fajny i dobrze się przy nim bawiłam. W końcu nadszedł ten moment. Udało się, zebrałam się w sobie i obejrzałam. I teraz pytam – dlaczego?! Dlaczego ten film ma tak niską ocenę na filmwebie? Spodziewałam się ponad siódemki, może nawet w okolicy ósemki, a tu zaledwie 6,8. Nie jest źle. Zawsze mogło być gorzej. Można powiedzieć, że film jest niezły, a nawet dobry. Ja daję mocne 8/10. Może wybrałam zbyt idealny moment…?

Skupienie. Koncentracja.

Film od samego początku mnie wciągnął, zainteresował, zaintrygował. Oglądałam go w pełnym skupieniu, zafascynowana tym co dzieje się na ekranie. Tym razem trailer obejrzałam dopiero po seansie. I dobrze, bo to jak zwykle wszystko by to popsuło. Wiem, że trailer ma za zadanie przyciągnąć widza przed ekran, ale dlaczego od razu pokazywać wszystkie najważniejsze wątki, zdradzać najważniejsze sceny? Zaledwie dwie minuty mogą popsuć naprawdę dobry film. A tutaj naprawdę ważny jest element zaskoczenia. Niepewność. Nie do końca wiadomo o co chodzi. Nie wiadomo kto z kim. Nie wiadomo kto dla kogo pracuje. Wszystko wydaje się już być jasne, a jednak nie, kolejny zwrot akcji, znów się coś dzieje, zmienia. Wszystko dzieje się etapowo, w sposób przemyślany.

„Byłaś rewelacyjna.”

Typowy facet. Znalazł kobietę, uwiódł, wykorzystał, a następnie porzucił, zostawił. Film trzyma poziom. Jest i komedia, bardzo pozytywna, nie taka by śmiać się do upadłego, ale subtelna by nie zaburzyć akcji. Są świńskie dowcipy, ale jest też akcja, kryminał, coś się dzieje, zmienia. Raz szybciej, raz wolniej. Zdecydowanie nie było nudy. Wydawało by się, że wszystko jest jasne, ale jednak nie do końca. Nie wiemy co się wydarzy na końcu. Dzięki temu to jest naprawdę dobra zabawa.

3 lata później.

Nie wiemy co się wydarzyło, ale jednak była potrzeba przerwa. Może dowiemy się później po co i czy faktycznie miała sens? Czy bohaterowie wypadli z wprawy? Nie. Otrzymujemy jeszcze więcej dobrego filmu, a do tego piękni aktorzy, którzy tylko dopełniają cały obraz. Może sama gra aktorska nie powala na kolana, może też i sama fabuła nie jest najwyższych lotów (już nie raz to widzieliśmy), ale film zdecydowanie urzeka i porywa (no bynajmniej mnie).

Jeszcze więcej akcji.

Główny bohater (Nicky) dostaje zlecenie. Wszystko idzie zgodnie z planem, bardzo precyzyjnym, gdy nagle pojawia się ona. Nie tak po prostu, nie zwyczajnie tylko uderza, piękna, elegancka prosto w niego. Czy teraz wszystko się rozpadnie, czy Nicky zdoła dokończyć swoje zadanie? Wszystko dopięte na ostatni guzik – ach te kobiety. Plan okazuje się być jednak inny niż nam się wydawało. Wszystko się posypało, kawa rozlana, ale nie mogłoby się to nazywać komedią romantyczną bez happy endu. Czy oby na pewno?

Każdy każdego.

Zdaje się, że każdy działa trochę na własny rachunek, za plecami kogoś z kim akurat rzekomo współpracuje. Nigdy nie wiadomo z kim akurat współpracuje twój współpracownik.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s