Fałszerz

Weekend.

Chwila na relaks, odprężenie, oderwanie się od rzeczywistości. W oko wpada intrygujący tytuł The Forger. Film z roku 2014, polski tytuł to Fałszerze. Gatunek określony na kryminał, thriller. Zapowiada się całkiem ciekawie. W obsadzie John Travolta. Ocena na filmwebie całkiem niska, bo zaledwie 5,7. Zastanawiałam się czemu, bo ogólnie film zapowiada się naprawdę dobrze. Okładka też przyciąga spojrzenie. Zaryzykujmy, chyba nie może być tak źle. Komentarzy nie czytam, bo po co psuć sobie całą zabawę, a chyba jednak trzeba było. Moja ocena filmu to 5, ale tylko pod warunkiem, że zrezygnuje się z przypisanego mu gatunku, bo gdyby oceniać go w gatunku akcja, thriller to dałabym co najwyżej 3.

Obyczaj, może dramat z nutą psychologiczną.

Tak, ten film to zdecydowanie obyczaj i to wcale nie jakiś super obyczaj. Taki względny film, który można zobaczyć, ale zdecydowanie nie trzeba. W filmie nie ma nic zaskakującego, a mój chłopak odleciał gdzieś w połowie, a ja sama zaczęłam urozmaicać sobie czas robieniem sudoku, byle tylko dotrwać do końca. Bardzo, ale to bardzo nie lubię zaczynać filmów i ich nie kończyć. Staram się oglądać ciekawe dla mnie pozycje, ale czasami już naprawdę nie daję rady. Parę razy poległam i wyłączyłam film, bo nie nadawał się do niczego. Bynajmniej dla mnie, bo to moja subiektywna opinia. Nawet opis filmu na filmwebie bardzo skromny. Niecałe trzy linijki, ale w sumie o czym tu pisać, tyle wystarczy, bo już wszystko wiadomo. Naprawdę niewiele więcej można tu napisać.

Codzienny.

Można powiedzieć, że to taki zwykły, codzienny film. Nic spektakularnego, przerysowanego. Tak właśnie wyobrażam sobie życie kogoś kto nie do końca jest z prawem na tak. Moim zdaniem film poszedł trochę w nie tą stronę co trzeba. Było by zdecydowanie lepiej, gdyby się skupić na samym dramacie. Rozwinąć bardziej wątek choroby, poruszyć widza. No, ale cóż wyszło co wyszło.

Obrazy.

Sam wątek sztuki dość ciekawy, ale też mało rozwinięty. Poza tym już powstało kilka filmów o podobnej tematyce. Podrobić oryginał, ukraść, podmienić. Czekamy na coś nowego. Ciężko coś takiego osiągnąć, bo praktycznie wszystko już było.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s